Jesteś tutaj
Dom > Bieganie > Biegaj o świcie. Część I. Zaatakuj poranek!

Biegaj o świcie. Część I. Zaatakuj poranek!

Część I

WSTAŃ I BIEGNIJ!!!

Życie nie ułatwia Ci regularnych treningów? Spróbuj wziąć je za rogi i zacznij biegać o świcie. Tak, to nie jest łatwe, ale możliwe i daje dużo korzyści. By stało się to Twoją tradycją, potrzebujesz dobrego planu. Oto on!

W weekendy znalezienie czasu na trening jest proste. Jeśli ominę bieg poranny, zawsze zostaje jeszcze wolne popołudnie. Mając cały dzień, łatwo zagospodarować czas na trening. Zdecydowanie gorzej zorganizować się w tygodniu. Długie godziny w pracy, zakupy, znajomi i partner (partnerka), który również zasługuje na chwilę dla siebie – to wszystko sprawia, że bieganie schodzi na dalszy plan. Nie chcąc omijać treningów, musisz zdecydować się na radykalne zmiany w swoim życiu. Zacznij biegać o świcie!

Nawet jeśli uda Ci się wrócić z pracy o czasie, masz parę możliwości:

  1. Zignorować bliskich, burczenie w brzuchu, bałagan w domu i wybiec w trasę.
  2. Wchłonąć obiad i iść na trening zanim go przetrawisz, będąc pewnym, że całemu treningowi towarzyszyć będą bolesne kolki.
  3. Dać sobie spokój z bieganiem i zająć się domem, obiadem, rodzina itd.

 

Szukając lepszych opcji, warto odnieść się do badań, które wykazują, że ludzie trenujący wczesnym porankiem są bardziej zdyscyplinowani i ćwiczą bardziej regularnie. Zaczynając dzień porannym biegiem, jest się bardziej wydajnym w pracy i łatwiej się zasypia. Bieganie o świcie niesie całą masę korzyści, jednak wdrożenie go w życie nie jest łatwe. Poniżej udzielamy rad, jak „zaatakować poranek”.

 

                        

 

 

Nie oszukujmy się: pierwsze chwile po obudzeniu to nie jest najwspanialszy moment dnia, szczególnie, gdy jest 5.30 rano, za oknem jeszcze ciemno, a na dodatek właśnie zaczyna padać. Dobra wiadomość jest taka, że dzięki wprowadzeniu paru drobnych zmian w swoim rytmie dobowym, dzwonek budzika przestanie być dla Ciebie koszmarem.

 

 

  1. PORÓWNAJ „ZA I PRZECIW”

OK., rozumiemy, że nie przekonuje Cię fakt, iż poranne biegi służą Twojemu zdrowiu. Zastanów się jednak, jakie korzyści będzie przynosił wczesny trening konkretnie w Twoim przypadku. Wreszcie zapiszesz się na jogę, nie przegapisz już żadnego meczu Ligi Mistrzów albo nauczysz się języka hiszpańskiego – ważne, żeby były to rzeczy, które są dla Ciebie istotne i sprawią, że zaczniesz rozważać przestawienie budzika.

 

 

  1. ZNAJDŹ KOMPANA

Nie stawaj do walki z sennością w pojedynkę. Spróbuj przekonać kogoś z rodziny lub znajomych, aby do Ciebie dołączył. W grupie jest zawsze raźniej, a poza tym wykonasz dobry uczynek i zadbasz o czyjąś kondycję. Bieganie w towarzystwie daje dodatkową motywację i zwiększa bezpieczeństwo. Gdy umawiamy się z kimś na trening, świadomość, że ktoś na nas czeka motywuje nas do pobudki.

 

 

  1. WEZWIJ WSPARCIE

Nawet jeśli nikt ze znajomych lub rodziny nie ma zamiaru wyruszyć z Tobą w trasę o 6 rano, spróbuj wykorzystać ich w inny sposób. Zorganizuj transport dzieci do szkoły, uśmiechając się do sąsiada, który jedzie w tym samym kierunku lub spytaj, czy partner robiąc jajecznicę dla siebie, mógłby wbić na patelnię parę jajek  więcej. Bez dodatkowych obowiązków rano będzie Ci łatwiej zorganizować czas na poranny trening.

 

 

  1. OBIERZ KIERUNEK

Czasami ścieżki biegowe, które sprawdzają się idealnie za dnia, mogą stać się nieodpowiednie o świcie. Jeśli nie chcesz zgubić się w ulubionym parku tylko dlatego, że nie ma w nim odpowiedniego oświetlenia, albo nie chcesz wdychać chmur spalin snujących się wzdłuż ulicy w godzinach szczytu, rozważ nowe opcje. Zanim wybiegniesz na swój pierwszy poranny trening, przyjrzyj się dokładnie swoim ulubionym trasom. Zwróć uwagę na oświetlenie, stan podłoża czy natężenie ruchu i wybierz tę najbardziej odpowiednią. Tu również chodzi o Twoje bezpieczeństwo. Zdecyduj się na trasę często uczęszczaną, nawet rano.

 

 

  1. ODRZUĆ KAMUFŁAŻ

Trenowanie wczesną porą często wiąże się z biegiem w półmroku. Dlatego odłuż ulubione czarne legginsy i wybierz rzeczy o jaskrawych kolorach. Przejrzyj ofertę sklepów biegowych w poszukiwaniu odblaskowej odziezy biegowej. Jeżeli Twoja trasa chociaż w części pokrywa się z ulicami, zaopatrz się w różne akcesoria odblaskowe lub lampki dla rowerzystów. I nie bój się śmieszności – im bardziej upodobnisz się do choinki, tym większe będzie Twoje bezpieczeństwo na drodze.

 

 

  1. PRZEJDŹ MUSZTRĘ

Musisz przygotować się na to, że Twój organizm nie przestawi się na tak wczesne wstawanie bez Twojej pomocy. To będzie wymagało sporo dyscypliny i zdecydowania. Naucz się zarządzać swoim czasem, a nie tylko usprawnisz swoje treningi, lecz poprawisz też swoje życie.

 

 

  1. OKRZYK MOTYWACYJNY

Wypracuj sobie odpowiednią mantrę, w której zawrzesz coś, co Cię najbardziej motywuje do treningu o świcie. Jeżeli złapie Cię zwątpienie, taka mantra szybko przypomni Ci, że nie możesz zawieźć swojego partnera treningowego, chcesz zapewnić swojemu psu lepszy spacer lub nie możesz doczekać się swojej pasji.

 

 

 

 

CYKLICZNY SEN. Moment, w którym się budzimy, ma wpływ na to, czy wstajemy wyspani i pełni energii. Nasz sen składa się z cyklów, między którymi aktywność mózgu jest prawie tak wysoka, jak za dnia. Budząc się w tym momencie ułatwiamy sobie wstawanie. Jeden cykl trwa 90 minut, zaplanuj więc czas snu tak, aby trwał wielokrotność 90, czyli na przykład: 6 godzin lub 7,5 godziny. W ten sposób zapewnisz sobie rześki poranek i dobrze zaczniesz dzień.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
Do góry