Jesteś tutaj
Dom > Zdrowie > Gymnema sylvestre – sposób na leczenie cukrzycy, uwrażliwienie organizmu na insulinę i nie tylko …

Gymnema sylvestre – sposób na leczenie cukrzycy, uwrażliwienie organizmu na insulinę i nie tylko …

Gymnema sylvestre to naturalnie występujące zioło w Indiach, gdzie stosowane jest w leczeniu cukrzycy czy np. przy odchudzaniu. Gymnema sylvestre to ziołowy suplement diety, który powoduje homeostazę glukozy krwi, podnosi aktywność enzymów biorących udział w spalaniu cukrów, koryguje zmiany metaboliczne w wątrobie, nerkach czy mięśniach. Gymnema sylvestre ma właściwości znieczulające kubki smakowe na języku, powodując brak odczucia słodkiego smaku pożywienia a nawet czystego cukru, potrafi zniwelować apetyt na słodycze. Niewielka ilość sproszkowanego zioła podana pod język blokuje uczucie słodkiego smaku nawet na kilka godzin.

Gymnema sylveste jest to naturalna alternatywa, po którą sięgają cukrzycy. Tę hinduską przyprawę nazwano mianem „niszczycielem cukru”. Gymnema sylveste działa wspomagająco w cukrzycy. Hamuje uwalnianie cukru do krwi, oraz poprawia wykorzystanie glukozy w organizmie. Jest to substancja całkowicie bezpieczna i naturalna. U osób zdrowych Gymnema sylvestre uwrażliwia komórki trzustki na insulinę i maksymalne jej wydzielanie, co można wykorzystać u osób będących na ścisłej diecie, a mających duże skłonności do spożywania węglowodanów.

Rezultaty ostatnich badań klinicznych wykazały, że podawanie Gymnema sylvestre ma pozytywny efekt w leczeniu cukrzycy typu 1 oraz w cukrzycy typu 2. Gymnema sylvestre zapewnia o wiele efektywniejsze wykorzystanie glukozy,  a także sprawia, że maksymalne jej ilości zostają użyte w procesach energetycznych organizmu. Pomaga to utrzymać prawidłowy poziom glukozy nawet u osób, które niezbyt rygorystycznie przestrzegają diety.

Gymnema sylvestre zaleca się spożywać na 15min przed posiłkiem. Jednak dla osób zdrowych, chcących uwrażliwić organizm na isulinę można zastosować Gymnema sylvestre na noc lub do oszukanego posiłku.

Trener personalny: Sebastian Strokosz

Do góry