Jesteś tutaj
Dom > Nowości > Kiepski sen zwiększa ilość brzusznej tkanki tłuszczowej

Kiepski sen zwiększa ilość brzusznej tkanki tłuszczowej

Kiepski sen zwiększa ilość brzusznej tkanki tłuszczowej. Z takim artykułem spotkałem się ostatnio czytając jeden z magazynów sportowych. Opowiem wam trochę więcej na ten temat i przedstawię badania, które potwierdzają tą teorię. Opiszę również dzisiaj dobre wieści dla piwoszy!

Kristen Hairston z Wake Forest University School of Medicine w Północnej Karolinie w USA wraz ze swoimi współpracownikami w trwającym pięć lat badaniu udowodniła, że problemy ze snem przyczyniają się do zwiększania ilości brzusznej tkanki tłuszczowej. W badaniu tym podzielono ochotników na trzy grupy, w zależności od czasu trwania
ich snu :

– mniej niż 5h
– od 6h do 7h
– 8h i więcej

Wyniki badania są następujące.

Najlepsze wyniki uzyskała grupa druga, czyli grupa śpiąca od 6 h do 7 h dziennie. U osób przed 40 rokiem życia, śpiących za krótko lub za długo, ilość brzusznej tkanki tłuszczowej i tkanki tłuszczowej otaczającej organy wewnętrzne oraz wartość indeksu masy ciała zwiększyła się. Co ciekawe długość snu nie wiązała się ze zmianami w ilości tkanki tłuszczowej u osób po 40 roku życia. Badanie to pokazuje nam, że jakość i ilość snu ma znaczenie. Wszystkie problemy związane ze snem  tj. bezsenność, bezdech senny, chrapanie czy zarwana nocka na imprezie, mogą prowadzić do gorszej jakości snu a w konsekwencji przyczyniać się do otyłości brzusznej. Oczywiście tylko w pewnym stopniu, ponieważ generalnie na otyłość ogólnie pojętą czy otyłość brzuszną wpływa wiele czynników, tj. pula zjadanych kalorii, czynniki genetyczne czy brak aktywności ruchowej. Jest to natomiast jeden z tych czynników, które finalnie wpływają na otyłość. W badaniu mowa konkretnie o otyłości brzusznej. Jak widać aspekt dobrego i zdrowego snu należy wziąć pod uwagę, zwłaszcza wtedy, kiedy mamy na celu zrobić dobrą formę i mamy potwierdzenie w postaci badań na ludziach, tak jak w tym przypadku.

W prologu obiecałem wam, że opiszę dobre wieści dla piwoszy. Otóż Martin R. Yeomans z University of Sussex w Wielkiej Brytani doszedł do wniosku, iż związek pomiędzy alkoholem i otyłością nie jest do końca jasny. Bowiem alkohol przyczynia się do zwiększania ilości zjadanych kalorii, jak również sam w sobie je posiada, to jednak badanie pokazało, że ludzie, którzy spożywają jego umiarkowane ilości żyją dłużej, rzadziej doświadczają zawałów serca i udarów, a ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera i reumatoidalne zapalenie stawów jest w ich przypadku znacznie niższe. Umiarkowane spożywanie alkoholu poprawia zdrowie metaboliczne poprzez obniżanie insulinooporności. Wpływa to również korzystnie na aktywność seksualną, ciśnienie krwi, gospodarkę lipidową, i uwaga – zmniejsza ilość brzusznej tkanki tłuszczowej. Należy pamiętać jednak, że w badaniu tym naukowcy kładą jednak nacisk na umiarkowane picie. Co ciekawe spożywanie rozsądnych ilości alkoholu może być jednym z czynników odpowiedzialnych za długowieczność mieszkańców krajów takich jak Francja, Portugalia, Włochy czy Hiszpania. Picie natomiast nadmiernych ilości alkoholu może prowadzić do poważnych chorób serca, narządów wewnętrznych i innych problemów ze zdrowiem np. na tle nerwowym.

Zapraszam do śledzenia artykułów, w których będę starał się umieszczać jak najwięcej ciekawostek i badań naukowych ze świata sportu i wszystkiego co z nim związane.

Autor: Sebastian Korneluk

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
Do góry