Jesteś tutaj
Dom > Bieganie > Nadgarstki w biegu

Nadgarstki w biegu

Pytanie od fana:

Nie podlega dyskusji, że uczymy się również obserwując najlepszych zawodników w akcji. I stąd moje pytanie, dotyczące techniki biegu. Oglądając ostatnio Diamentową Ligę czy obecnie trwającą Uniwersjadę daje się zauważyć u co poniektórych lekkoatletów inną technikę pracy nadgarstków. Jeśli chodzi o sprinty (sam jestem tego zdania) tutaj praca napiętych nadgarstków raczej pomaga w rozpędzaniu ciała. Ale jeśli chodzi o średnie i długie długości część z zawodników pracuje luźnymi nadgarstkami, prawdopodobnie, aby zminimalizować zbędne napięcia ciała. Poproszę zatem informacje na temat pracy nadgarstków w biegu. Andrzej.

Odpowiedź Tomasza Lewandowskiego, trenera:

Andrzej, szczerze mówiąc moja odpowiedź może być jedynie uzupełnieniem Twoich spostrzeżeń, które słusznie wyraziłeś.

Pisałem o technice już wiele artykułów, gdyż zagadnienie te jest niezwykle ważne, może bowiem wpłynąć na ekonomikę biegu, a co się z tym wiąże – z lepszym wykorzystaniem substratów energetycznych. Dlatego też tak ważne jest pokonywanie dystansu zgodnie z optymalnymi wskazówkami biomechanicznymi. Poprawną technikę biegu możemy zobaczyć na modelowych przykładach podczas zawodów. Żeby jednak poznać zależności pomiędzy mięśniami, ustawieniem bioder, treningiem a przyjmowaną w trakcie zawodów techniką należy zagłębić się w anatomię, fizjologię oraz biomechanikę, także fizykę. Miałem tę przyjemność, że praktyki z zakresu biomechaniki przechodziłem współpracując z Vincenzo Canalim, będącym świetnym trenerem ruchu. To on pod tym względem prowadził Isinbajewą czy mistrza olimpijskiego w maratonie z 2004- Baldiniego.

Otworzył mi oczy na wiele kwestii i mimo, że byłem niby przygotowany w kwestii techniki, kończyłem, studia, kursy traktujące o tym zagadnieniu. Obserwując trening skoczków i poznając główne tajniki w treningu technicznym zwiększyłem zakres wiedzy w tym temacie.

Techniką sportową, określamy sposób wykonania zadania ruchowego. Dla skutecznego wykonywania ruchu konieczny jest odpowiedni poziom sprawności fizycznej jako motorycznej składowej techniki. [D.Kielak, Warszawa 1993]

Bieg jest klasyczną i naturalną formą w lekkiej atletyce. Naturalność ta powoduje, że możemy określić bieg jako łatwą formę, ale skomplikowana mechanika niestety zaprzecza temu stwierdzeniu. Ostateczny wynik w biegach warunkuje odpowiednia technika podczas biegu. Odpowiednia postawa zawodnika przy starcie, wyprzedzaniu (bądź pokonywaniu przeszkód), podczas biegu na wirażu, w różnych warunkach atmosferycznych, finiszu wpływa na ostateczny wynik. Efektywność techniki biegowej warunkuje przygotowanie siłowe, budowa somatyczna, długość dystansu oraz prędkość biegu. Wyróżniamy trzy zasadnicze fazy biegu: odbicie tylne, lot, grzebnięcie przednie.

Efektywnie biegający zawodnik prostuje podczas odbicia w pełni nogę w stawie kolanowym i biodrowym. Jednocześnie zgina stopę w zgięciu podeszwowym i dość wysoko unosi udo nogi wymachowej, które w końcowym momencie odbicia, układa się równolegle do uda nogi odbijającej.

W trakcie tych faz, poprawieni pracujące kończyny górne pomagają w uzyskaniu rytmu, utrzymaniu równowagi, są siłą napędową dla nóg (spróbuj czasem przebiec się mając ręce unieruchomione np. za plecami, zobaczysz jak trudno się biega). Zła praca ramion powoduje skręty tułowia, co przeszkadza w biegu, traci się energię i spowalnia (hamuje) ciało. O ile to wszystko ma duże znaczenie dla wyniku, to same nadgarstki nie stanowią aż tak wielkiego znaczenia. W przypadku sprintów bardziej chodzi o aerodynamikę, w przypadku biegów długich o energetykę. Wyobraźmy sobie osobę, która w biegu na 10km wykonuje dłonią tzw. „kółeczka” pracując dodatkowo w stawie nadgarstkowym. Wielkich oporów przez to nie ma, ale za to traci dużo energii, bo zakładając, że wykonuje 10.000 kroków to oznacza to tyleż samo kółek, a to podejrzewam jest już spory wydatek energetyczny.

Praca nad techniką biegu jest długotrwała. Czasami bezskutecznie, staramy się wpłynąć na automatyzm w wykonywaniu złych nawyków ruchowych nabytych w dzieciństwie. Haile Gebreselassie wykonuje wspomniany ruch dłonią („kółeczko”). Wielki mistrz Haile, nauczył się tego chcąc zachować stabilną postawę ciała, gdy biegał w dzieciństwie do szkoły i jedną rękę miał nieruchomo bo w niej trzymał książki. Od tamtej pory organizm już tak się zaadoptował do tej czynności, że stał się ekonomiczny w tej błędnym ruchu. Czasem więcej energii się traci na „odkręcenie” ruchu, niż na wykonanie tego ruchu. Wtedy nie warto jest tracić czas i siły na wprowadzenie poprawy, tym bardziej, że nie ma ona wielkiego wpływu na wynik. Jedni mają pięści bardzo mocno zaciśnięte, inni wręcz palce, nadgarstki bardzo „sflaczałe”. Maratończycy to w ogóle chcąc zaoszczędzić siły wykonują bardzo mało obszerne ruchy kończyn górnych.

Warto więc zastanowić się nad tym co robię źle, jakie ponoszę za to konsekwencje, czy jest szansa i sens naprawy błędu. Przypomnij sobie Paule Radcliff i jej nadzwyczaj aktywną pracę głowy, która nie przeszkodziła jej w poprawieniu rekordu świata. Ja osobiście uważam, że trzeba poprawiać (o ile jest to możliwe) te słabe strony, które determinują wynik.

Piona!

 

 Profesjonalny trening i dieta dostosowana do Twoich indywidualnych potrzeb – www.profi-dieta.pl

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
Do góry