Jesteś tutaj
Dom > Crossfit > Paski treningowe do martwych ciągów – używać czy nie?

Paski treningowe do martwych ciągów – używać czy nie?

Paski treningowe mają za zadanie przede wszystkim poprawić jakość i siłę uchwytu przy ćwiczeniach z podnoszeniem głównie wolnych ciężarów, ale nie tylko. Sprawdzają się przy ćwiczeniach na drążku czy maszynach.

Oczywiście jak wszędzie jest i druga strona medalu. Zwolennicy pasków nie opuszczają ich na krok przy ciężkich treningach mięśni grzbietu. Inni zaś twierdzą, że osłabiają chwyt i siłę mięśni. Dlatego paski treningowe zaleca się stosować przy większych obciążeniach oraz do podnoszenia ciężarów submaksymalnych, maksymalnych i ponadmaksymalnych.

Co by nie mówić paski treningowe są niezwykle prostym i świetnym patentem na pokonanie bariery treningowej związanej z niską siłą uchwytu. Pozwalają one na zwiększenie obciążeń w czasie ćwiczeń, w których Nasze przedramiona odmawiają posłuszeństwa szybciej niż trenowana grupa mięśniowa. Co więcej mając już kilka dobrych lat treningów za sobą paski treningowe pozwolą Nam ustabilizować uchwyt i skupić się na czuciu mięśniowym oraz pracy poszczególnych mięśni, nie rozpraszając się samym chwytem.

Dzięki paskom nie musimy się obawiać, że Nasze przedramiona stracą siłę w trakcie wykonywania ciężkiej serii. Możemy skupić się na samym ruchu i mieć pewność, że chwyt będzie stabilny i zwyczajnie Nam nie puści. Dzięki paskom możemy też dorzucić parę kilogramów więcej czy wykonać większą liczbę powtórzeń. Wszystko jest dla ludzi. Korzystajmy mądrze z tego co mamy tuż pod nosem i nie koniecznie sugerujmy się trendami panującymi na siłowniach.

Trener personalny: Sebastian Strokosz

Do góry