Jesteś tutaj
Dom > Nowości > PŁYWANIE. Przygotowanie do sezonu. Część III

PŁYWANIE. Przygotowanie do sezonu. Część III

Trwa pierwszy etap sezonu pływackiego. Jesień i wczesna zima to okres, kiedy pływacy przygotowują formę to etapu startowego. W tym czasie pracuje się nad techniką i wytrzymałością. Treningi są wówczas długie i oparte na dużym kilometrażu. Pływak musi się w tej fazie cyklu przygotowań dobrze „wypływać”.  

 

 

 

Artykuł ten podzielony został na trzy części. W pierwszej części mowa była o przygotowaniu „na sucho”, a więc o bardzo ważnych w pływaniu treningach na lądzie. W drugiej części artykułu pisaliśmy o przygotowaniu sprzętu pływackiego, a więc  niezbędnych do treningów akcesoriów. W trzeciej części tekstu mowa będzie o pierwszym rozpływaniu, a więc o treningach w wodzie na początku sezonu.

Poniższy tekst jest trzecią częścią artykułu. Zajmiemy się w niej omówieniem pierwszego etapu treningów w całorocznym cyklu pływackim. Od czego zacząć jesienne treningi w wodzie? Jak zacząć budować formę pływacką? Jak wyglądają pierwsze w sezonie treningi? O tym wszystkim przeczytacie poniżej.

 

CZĘŚĆ III

 

Rozpływanie

Żeby zacząć pracę nad szybkością, trzeba porządnie popracować nad wytrzymałością. To od budowy wydolności tlenowej i wytrzymałości siłowej zaczyna się pracę nad formą pływacką. Na temat budowy wytrzymałości pisaliśmy już na portalu BODYINFO.PL.

Można o tym przeczytań poniżej:

http://www.bodyinfo.pl/trening-plywacki-wytrzymalosc.a2187

 


W okresie tym wykonuje się najcięższe, najdłuższe i najbardziej monotonne sesje treningowe. Trzeba jednak je sumiennie zrealizować by wytworzyć podstawy formy. Propozycje bardzo ostrych treningów zamieszczaliśmy już na naszym portalu.

Można o tym przeczytać poniżej: 

http://www.bodyinfo.pl/plywanie-plany-treningowe-dla-najtwardszych.a1847

 

 

W pierwszym okresie treningów wykonujemy treningi wielokilometrowe. Zawodowi pływacy pływać mogą nawet po 10 km na jednej sesji treningowej. Każde zadanie składać się powinno z przynajmniej ośmiusetmetrowych odcinków pływanych bez przerwy. Część zadań wykonujemy spokojnym, równym tempem, zważając na każdy jeden ruch, by ten wykonywany był dokładnie i starannie. Tym sposobem pracujemy nad techniką pływania. Część zadań natomiast wykonujemy tempem szybszym i rytmicznym, tak aby się zmęczyć w czasie pływania. Tempo takie należy utrzymywać możliwie aż do ostatniego metra dystansu. Nawet jeśli jesteśmy juz zmęczeni, nie zwalniamy. W ten sposób pracujemy nad wytrzymałością. 

 

Przykłady zadań treningowych:

5 x 200 m style zmiennym = 1000 m

800 m swoim stylem spokojnym tempem

1000 m kraulem mocnym, równym tempem

800 m same ręce do kraula (deska w nogach) w łapkach (łopatkach) w tempie: 200 m szybko+ 200 m spokojnie

1000 m = 100 m same nogi do swojego stylu (deska w ręku) + 100 m same ręce do swojego stylu (deska w nogach) mocnym tempem

1600 m – po 400 m każdym kolejnym stylem spokojnym tempem

1500 m kraulem w łapkach i w płetwach mocnym tempem.

 

 

W dalszej części pierwszego etapu treningów, czyli na początku zimy można już zacząć pływać tzw. „tempówki” oraz interwały. W tej fazie pływackiego cyklu chodzi o to, by nieustannie zwiększać kondycję, siłę i wytrzymałość, ale jednocześnie zacząć już budować szybkość. Poprzez treningi interwałowe i szybkościowo – wytrzymałościowe przygotujemy się dokolejnego etapu treningów. 

Na tym etapie przygotowań nadal pływamy duże kilometraże, ale warto już tempo średnie przeplatać ze szybkim i wykonywać długodystanowe „tempówki”, zwane też „czasówkami”. Nie jest to jeszcze czas sprintów, ale podkręcamy nieco tempo pływania. 

 

Przykłady zadań treningowych:


1200 m = 6 x 200 m swoim stylem – na czas

1600 m = 4 x 400 m kraulem (co druga czterysetka w łapkach) – na czas

1000 m = 5 x 200 m zmiennym – na czas

1000m = 5 x 200 m same ręce do kraula w łapkach (deska w nogach) – na czas

800 m = 4 x 200 m kolejnymi stylami (każda dwusetka innym stylem)

1000 m swoim stylem = 100 m średnim, równym tempem + 100 m szybkim tempem

1000 m kraulem = 200 m średnim, równym tempem + 50 m bardzo szybkim tempem

1000 m = 100 m same nogi do swojego stylu (50 m spokojnie + 50 m sprintem) + 100 m same ręce do swojego stylu (50 m spokojnie + 50 m sprintem).

 

 

 

W pierwszej części jesienno – zimowego okresu skupiamy się na tym by trening miał dużą objętość i stosunkowo niewielką intensywność. Czucie wody i technikę pływania wyrabia się poprzez godziny spędzone w wodzie. W drugiej części tego okresu przygotowań w cyklu, a więc późną jesienią zaczynamy podkręcać tempo pływania. Wówczas intensywność treningów wzrasta, ale kilometraż nie spada. W tej fazie wzmacniamy wytrzymałość i rozpoczynamy pracę również nad szybkością. 

Jeśli jesteś pływakiem długodystansowym, to na tym etapie przygotowań do sezonu zasadniczego powinieneś zastanowić sie również nad ekonomiką pływania i efektywnością wiosłowania. Pisaliśmy już kiedyś o tym na BODYINFO.PL. 

Przeczytaj o tym tu:

http://www.bodyinfo.pl/efektywnosc-i-ekonomia-plywan ia-jak-to-poprawic.a1971 

 

Jeśli natomiast jesteś sprinterem lub średniodystansowcem, zacznij już myśleć nad szybkościowym programem treningowym, który realizować zaczniesz po nowym roku. O tym też już kiedyś wspominaliśmy na naszym portalu.

Przeczytaj o tym tu:

http://www.bodyinfo.pl/trening-plywacki-szybkosc.a2193 

http://www.bodyinfo.pl/plywaj-szybciej-jak-podkrecic-tempo-plywania.a1234 

 

To, co jest w fazie „wypływania” bardzo ważne, to połączenie treningu w wodzie z treningiem na lądzie. O tym najprecyzyjniej pisaliśmy w pierwszej części powyższego tekstu. W tym okresie przygotowań należy też bardzo dużo biegać i wykonywać treningi wydolnościowe „na sucho” oraz trenować na siłowni i sali gimnastycznej. Równolegle do budowy wytrzymałości, budować trzeba bowiem siłę i ogólną sprawność. Wszystkie te elementy treningu muszą być z sobą zgrane. Taki harmonijny program pozwoli pływakowi znakomicie przygotować się do sezonu startowego.

 

 

 

Powyższy tekst był trzecią częścią artykułu o przygotowaniach do sezonu pływackiego. W pierwszej części artykułu mowa była o treningu lądowym, a więc o wszystkich tych ćwiczeniach, które wykonać trzeba „na sucho”. Drugą część tekstu przeznaczyliśmy na omówienie sprzętu pływackiego, niezbędnego do wykonania programu treningowego, a więc o przyrządach treningowych. Natomiast część trzecia, powyższa traktowała o pierwszym etapie treningów w wodzie, czyli o tzw.: rozpływaniu się. Mamy nadzieję, że dzieki powyższym tekstom, wiecie już wiele na temat jesienno – zimowych treningów pływaka. Budujcie formę sportową wraz z portalem: www.bodyinfo.pl. O treningach pływackich będziemy jeszcze wiele pisać. 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
Do góry