Jesteś tutaj
Dom > Bieganie > Po sezonie startowym. Ucz się na błędach!

Po sezonie startowym. Ucz się na błędach!

Przeanalizuj sumiennie miniony sezon, ucz się na błędach, wyciągaj wnioski, a zapewnisz sobie sukces w przyszłym sezonie.

 

Nawet koszmarny start, ba – kompletnie nieudany sezon, nie będzie stracony, jeśli wyciągniesz z porażki wnioski na przyszłość. Zamiast rozpaczać i narzekać nad porażką, zastanów się co poszło nie tak i co zrobić by się to nie powtórzyło.

Metoda na Twoje know-how jest banalnie prosta, ale trzeba jej poświęcić odrobinę czasu po każdym starcie. Kiedy zaliczysz wpadkę, spisz wszystkie powody porażki. W podobny sposób weź pod lupę Twój idealny start, żeby wiedzieć, co zapewnia sukces. Tak robią wyczynowcy. Analizę startu powinno się wykonać dwukrotnie – bezpośrednio po biegu oraz po zakończonym sezonie. Należy zastanowić się nad dobrymi i nad gorszymi elementami. Co podlega analizie? Wiele czynników, jak choćby: realizacja strategii, taktyka, bezpośrednie przygotowanie przed samym startem, nastawienie do biegu, wypoczynek przed samym biegiem, picie napojów w czasie biegu. Warto podsumować też cały cykl treningowy, a doświadczenie wykorzystać w nowym sezonie. Pod lupę należy wziąć każdy element: sprzęt, odżywianie, przygotowanie, jak również same wyniki. Na końcu sezonu wróć do celów, które przyświecały Ci na początku i przeanalizuj co się z nimi stało. Od tego zacznij wyznaczanie wyzwań na kolejny sezon. Wykorzystaj kilka sprawdzonych patentów na analizę startów.

 

                                           

 

 

NOTUJ FAKTY

Po świetnym występie odtwórz, w krótkich notatkach, jak wyglądał ostatni trening przed zawodami. Zapisz, kiedy i co zjeść. O której zacząć rozgrzewkę i jakie ćwiczenia przeprowadzić. Szczegółowość takiego zapisu nigdy nie jest zbyt duża. Czasami za porażkę może być odpowiedzialny drobiazg. Na przykład: zalepiasz sutki, ale na trasie plaster odpada z powodu potu, co ostatecznie powoduje bolące rany, znane – niestety – wielu biegaczom. Zapisz w kalendarzu przed kolejnym starem, żeby przygotować się na taką ewentualność. Bo tak szybko, jak rana się zagoi, zapomnisz o przeżytym horrorze. Stworzysz w ten sposób swoją receptę na sukces: od wspomnianych drobiazgów, przez dietę, przygotowanie fizyczne i psychiczne do zawodów po strategię biegu. Zawsze może coś pójść lepiej, dlatego wyznaczaj sobie cele – ustal, co chcesz poprawić na następnych zawodach. Skup się jednak na jednym, góra dwóch aspektach. Zbyt wiele celów rozproszy Twoją uwagę i ostatecznie nie zrealizujesz żadnego.

 

 

PRZETESTUJ GŁOWĘ

Zapisz jakie uczucie towarzyszyły Ci na każdym etapie biegu. Kiedy była to euforia, stres, zabawa, przygnębienie. Jak zmieniał się Twój stosunek do zawodów. Odświeżysz sobie to przed kolejnym startem i będziesz wiedzieć, czego się spodziewać.

Biegacze w czasie zawodów ulegają wahaniom nastroju. Na początku są nabuzowani, chcą pokazać pazurki i rwą do przodu. Walczą o wynik. W trakcie biegu, kiedy pojawia się pierwsze zmęczenie, miękną i dochodzą do wniosku, że w zasadzie ten bieg nie ma takiego dużego znaczenia dla nich i szukają wymówek. Żeby ostatecznie na mecie żałować, że nie powalczyli bardziej. Mając w świadomości, że takie uczucia mogą Ci towarzyszyć w trakcie biegu, łatwiej będzie Ci sobie z nimi poradzić i ostatecznie zrealizować założoną strategię. Na kryzys przygotuj sobie pozytywną rozmowę z samym sobą: „Jestem przygotowany”, „Czuję się świetnie”, „Poradzę sobie”. Pozwoli Ci to utrzymać nerwy na wodzy. W chwilach zwątpienia i trudności powtarzaj te frazy jak mantrę. Wyobraź sobie, jakie uczucia Ci będą towarzyszyć na mecie, jeśli zrealizujesz cel mimo trudności.

 

 

PRZEANALIZUJ TEMPO

Razem z ostatecznym wynikiem organizatorzy zawodów publikują Twoje międzyczasy. Przeanalizuj pod ich kontem Twoje starty.

Kiedy drugą połowę udało Ci się pokonać nieco szybciej, można zawody wpisać do udanych.  Jeśli różnice były znacząc, np. druga połowa na 5 km była o 2 minuty szybsza, a w przypadku półmaratonu o więcej niż 5 minut, pomyśl o bardziej ambitnym celu. Gdy druga część dystansu była wolniejsza, prawdopodobnie zbyt mocna była pierwsza lub zaszwankowała koncentracja na wyniku.

Następnym razem trzymaj się pacemakera, który biegnie o kilka minut wolniej niż Twój cel w pierwszej części dystansu, a potem przyśpiesz. Sprawdzoną metodą jest podzielenie trasy na trzy części. Pierwsza o 15-20 sekund wolniej na kilometrze niż tempo docelowe, druga w szybszym, ale takim, które swobodnie utrzymasz, i ostatnia na maksymalnym wysiłku – docelowym.

 

                                                        

 

 

GDY COŚ POSZŁO NIE TAK

RECEPTY NA NAJWIĘKSZE PROBLEMY NA ZAWODACH

PROBLEM

ROZWIĄZANIE

Przespany start

Popraw Twoją rozgrzewkę przed zawodami. Wykonaj od 3 do 8 serii różnych skipów, np.: wysokie unoszenie kolan, czy wieloskoki.

Ociężałe nogi

Zmniejsz Twój kilometraż o 30% na tydzień przed startem na 5 km, o 40% na 10 km, o 50% przed półmaratonem. W przypadku maratonu o 30% na dwa tygodnie przed startem i o 70% w ostatnim tygodniu przygotowań do maratonu.

Przedbiegowa gorączka

Przygotuj wcześniej listę do zrobienia i rzeczy do zabrania na bieg. Wyjdź też na zawody wcześniej.

Problemy z żołądkiem

Próbuj jedzenie i picie na zawody w czasie treningu. Wybierz to, które najlepiej Ci służy i nie wywołuje rewolucji w żołądku.

 

 

 

PORADY:

  1. Nie za szybko.

Osoby, które złapią bakcyla biegania, oczekują szybkich i dobrych rezultatów. Trenują za dużo i za ciężko. Kończy się to kontuzjami.

 

  1. Nie przeceniaj możliwości.

Najlepszą drogą do osiągnięcia celu jest systematyczna i cierpliwa praca. Nie przeceniaj swoim możliwości, a upragnione rezultaty w końcu przyjdą.

 

  1. Słuchaj mądrzejszych.

Nie eksperymentuj. Jeżeli nie wiesz, czy dana metoda jest skuteczna, poszukaj informacji u dobrego źródła, a najlepiej skonsultuj się z trenerem.

 

  1. Nie za długo.

Jeżeli do celu dużo Ci brakowało, to znaczy, że był on za trudny. Następnym razem pobiegnij najpierw na połowę krótszym dystansie, żeby określić realne możliwości.

  1. Nowe buty.

Nowe buty na zawodach to bardzo zły pomysł. Obuwie w którym startujesz musi być rozbiegane, sprawdzone i pewne.

 

 

Życzymy dużo lepszego nastepnego sezonu!

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
Do góry