Jesteś tutaj
Dom > Bieganie > Posezonowy przegląd serwisowy. Część II

Posezonowy przegląd serwisowy. Część II

Przegląd serwisowy. Twoje zdrowie.

Amator jak zawodowiec!

Objawy: „Boli, kiedy biegam”. Zalecenie: „Więc proszę nie biegać”. To nie dowcip z serii: „Przychodzi baba do lekarza”, ale rzeczywistość biegaczy amatorów. Podobne historie jednak nie przytrafiają się zawodowcom. W poniższym tekście doradzamy co robić by móc leczyć się, rehabilitować i regenerować tak jak wyczynowcy.

 

    FIZJOTERAPIA  

                                                 

 

1. PO PIERWSZE, NIE BIEGAĆ!? Jakkolwiek wydać się to może absurdalne, 80% wizyt u ortopedy składanych przez biegaczy-amatorów w sytuacji gdy Ci odczuwają jakąś dolegliwość, kończy się wskazaniem – NIE BIEGAĆ. Nie tylko lekarze rodzinni zalecają taką formę leczenia. Wielu ortopedów również w ten sposób leczy pacjentów: „Bolą panią kolana? Niech pani nie biega”. „Rwie pana mięsień pośladkowy? Proszę zaprzestać biegania”. „Ma pani problemy z biodrem? Absolutnie żadnego biegania!”. Jakkolwiek wydaje nam się to dziwne – nie musimy iść do lekarza, by dowiedzieć się, że aby nie bolało najlepiej nie biegać – tak wyglądają polskie realia związane z medycyną i z poziomem świadomości polskich lekarzy. Na szczęście nie wszystkich.

Lepiej zapobiegać niż leczyć! To pierwsza zasada którą przyswoić muszą sobie biegacze – amatorzy.

Szukajmy specjalistów od wąskich dziedzin ortopedii i fizjoterapii – to druga zasada biegacza – amatora, która pozwoli na szybkie i efektywne leczenie kontuzji.

 

2. ZAWODOWE PODEJŚCIE. Najpowszechniej stosowanym remedium na zgłaszane lekarzom dolegliwości biegacza jest odpoczynek od biegania. Do tego lodowe okłady i mentolowe maści. Jednak kiedy mijają kolejne miesiące bez biegania, a dzienniczek treningowy świeci pustkami, przychodzi refleksja: Naprawdę nic więcej nie da się zrobić? Chyba muszą istnieć lekarze, którzy widzą w bieganiu sprzymierzeńca zdrowia, a nie wroga człowieka i nie traktują metryki jak wyroczni

Co takiego robią zawodowi sportowcy, że udaje im się wrócić po kontuzji do sportu w tempie błyskawicznym i jeszcze nie tracą przy tym formy? Wyczynowi sportowcy nie mogą sobie pozwolić na odpuszczanie treningów do czasu aż samo przejdzie i bezczynne leżenie z zimnym okładem na nodze. Tu pojawia się pierwsza ważna wskazówka – jeżeli oczekujesz pomocy, a nie zwolnienia z biegania, wybierz lekarza, który ma do czynienia ze sportem. W ramach jednej specjalizacji ortopedzi doskonalą się w węższych dziedzinach. Zamiast pójść do pierwszego, lepszego ortopedy, skieruj się do eksperta od traumatologii sportowej.

Z ust lekarzy obcujących na co dzień ze sportem trudno usłyszeć jednoznaczny zakaz biegania. Łatwiej u nich o zrozumienie chęci szybkiego powrotu do aktywności.

 

3. CO DWIE GŁOWY TO NIE JEDNA. Skoro już wiadomo, że nie każdy specjalista w białym fartuchu wystawia receptę na szlaban na bieganie, czego w takim razie możemy oczekiwać?

Po pierwsze, diagnozy. Koronna zasada w medycynie sportowej to: Nie leczyć bez diagnozy! W polskich realiach, wbrew pozorom to wcale nie jest standardem. Wielu ortopedom płaci się za wizytę, a nie za diagnozę.

Żeby wiedzieć, z jakim problemem mamy do czynienia, czasem trzeba przejść przez ręce kilku specjalistów. Często po wstępnym rozpoznaniu dokonanym przez ortopedę, skierowanym można być do diagnosty na ultrasonografię, a potem trafić w ręce fizjoterapeuty na biomechaniczną ocenę funkcjonalną. Poza tym w poszukiwaniu źródła problemu i jego rozwiązania można jeszcze trafić do neurologa, chirurga, kardiologa, eksperta od kręgosłupa, dietetyka, fizjologa, podologa, trenera przygotowania fizycznego lub psychologa. W przypadku klinik sportowych cały ten proces konsultacji odbywa się pod jednym dachem, a grupa specjalistów różnych dziedzin komunikuje się ze sobą, tworząc zgrany zespół  skoncentrowany na jednym pacjencie. W potwierdzeniu diagnozy pomagają też badania. Czasem wystarczy analiza moczu i krwi, ale w przypadku urazów sięga się też po USG, rentgen czy rezonans magnetyczny.

 

4. KOSZTY SŁAWY. O ile dla wyczynowców wizyty lekarskie, badania kontrolne i sesje z fizjoterapeutami są wpisane w koszty ich pracy, o tyle amator każda swoją wizytę konsultuje z portfelem. Ale spójrzmy na to z innej strony. Zawodowcy każdą chwile poświęcają na trening i regenerację. Do tego przechodzą regularne badania i są pod stałą kontrolą całego sztabu specjalistów. Kiedy dopada ich kontuzja, koncentrują się tylko i wyłącznie na powrocie do zdrowia. Amator, zamiast odpoczywać, po powrocie z pracy i ugotowaniu obiadu dla rodziny idzie dopiero późnym wieczorem na trening i budzi się niewyspany, żeby wyszykować dzieci do szkoły. W weekendy jeździ na zawody, na których daje z siebie wszystko. To trochę jak praca na trzy etaty bez urlopu. Wniosek jest prosty – amatorzy trenują ciężej jak zawodowcy. Przy czym działają najczęściej poza jakąkolwiek kontrolą.

Lekarze są zdania, że każdy kto chce trenować i nie ma nad sobą kontroli specjalistów, powinien przejść wstępne padania pod kątem zdolności do podejmowania wysiłku. Już proste badania biochemiczne mogą pomóc zapobiec kontuzji. Często uszkodzenie mięśnia wiwać dużo wczesniej w badaniach laboratoryjnych krwi. Kiedy lekarz orzeknie zdolność do biegowego wysiłku, warto dowiedzieć się, jak właściwie do treningów podejść. Dlaczego? Bo amatora nie stać na kontuzje. Zwykły śmiertelnik nie ma pieniędzy ani czasu na pełną rehabilitację, więc warto się przed taką koniecznością zabezpieczyć. Gdy taki człowiek trafi do fizjoterapeuty i powie, że chce biegać, to zostanie od razu przesunięty do fizjologa czy biomechanika, który oceni wzorzec ruchu. Wprawne oko już po sposobie poruszania się lub kilku testach oceni, że na przykład nieprawidłowe układanie stopy na 100% doprowadzi do przeciążeń.

 

5. CAŁA BIOMECHANICZNA OCENA FUNKCJONALNA to koszt 800 zł. Z precyzyjnym doborem obciążeń treningowych cena pełnego przeglądu wynosi około 1300 zł. Taki wydatek na profilaktykę to zabezpieczenie na lata. Przegląd fizjoterapeutyczny służy wykryciu zagrożeń i usunięciu słabego ogniwa przez zalecone postępowanie – najczęściej odpowiednie ćwiczenia wyrównujące dysbalans. Zaniedbanie byłego wzorca ruchu, a w efekcie np. zabieg po zerwaniu wiązadeł, to koszt nawet kilkunastu tysięcy złotych. 

 

    

 

LECZNICZA TABLICA OGŁOSZEŃ:

Z jakimi zawodami możesz się zetknąć, szukając porady.

  1. FIZJOTERAPEUTA – Diagnozuje, rehabilituje i pomaga zapobiegać kontuzjom, przywracając prawidłowy wzorzec biomechaniczny. Głównym jego narzędziem są ręce, które potrafią zdziałać cuda terapią manualną. Zaleca też odpowiednie ćwiczenia, a czasem wspomaga proces leczenia zabiegami fizykoterapeutycznymi (elektroterapią, laseroterapią, krioterapią).
  2. OSTEOPATA – Może nim być fizjoterapeuta lub lekarz po odpowiednim szkoleniu. Diagnozuje i leczy manualnie. Pierwsza zasada osteopatii zakłada, że ciało ludzkie stanowi strukturę i funkcjonalna jedność. Koncentruje się na ogólnym zdrowiu, nie skupia się wyłącznie na leczeniu danego schorzenia.
  3. CHIROPRAKTYK – Zwany również kręgarzem, posługuje się metodami z zakresu medycyny niekonwencjonalnej. Jego działania skupiają się na manipulacjach w obrębie kręgosłupa, więc jeżeli oddawać się w takie ręce, to tylko mając potwierdzenie jego umiejętności przez właściwe akredytacje.
  4. PODOLOG – Podolog czyli podiatra to specjalista od diagnozowania i leczenia chorób stóp i stawów skokowo – goleniowych. W Polsce dziedzina ta dopiero się rozwija, ale są kraje, w których zawód ten ma już odpowiednie regulacje prawne.
  5. FIZJOLOG – Ma wiedzę o prawidłowym funkcjonowaniu organizmu w warunkach wysiłku fizycznego. Potrafi wykryć przetrenowanie i na podstawie badań wydolnościowych jest w stanie określić optymalne strefy treningów.
  6. MASAŻYSTA – Pomaga w regeneracji po wysiłku. Mając bezpośrednią styczność z mięśniami, jest tez w stanie wykryć nadmierne napięcie, które bez jego integracji może rozwinąć się w bolesny stan. 

 

 

 

 

DODATKOWE WSPARCIE

Jak zawodowcy wspierają swój powrót do pełni zdrowia.

  1. ODCIĄŻENIE – Kiedy lekarz zaleca odpuszczenie nieco treningowego reżimu, nie zawsze ma na myśli leżenie plackiem przed telewizorem. Stawy odciążyć można np.: na bieżni grawitacyjnej lub trenując w wodzie.
  2. KRIOTERAPIA – Działania zimnem na kontuzjowana część ciała wypróbował chyba każdy. Nie wielu za to próbowało krioterapii ogólnoustrojowej. Warto się przemóc – przy temperaturze 0d –8- do – 120 stopni Celsjusza zmniejszają się stany zapalne, bóle i napięcia.
  3. AKUPRESURA – Dziedzictwo chińskiej medycyny naturalnej, dziś dostępne pod wieloma innymi formami i nazwami. Terapia manualna czy terapia mięśniowo-powięziowych punktów spustowych dziś jest stosowana powszechnie w leczeniu urazów i zespołów bólowych.
  4. Masaż sportowy – Regularne wizyty na leżance w gabinecie masażu to już standard w sportowym świecie. Pomaga on przyśpieszyć regenerację i utrzymać odpowiednia elastyczność mięśni. Tańsza, domową metoda jest wykorzystanie automasażu, np.: z użyciem piankowego wałka.

 

        BADANIA I ZABIEGI   

 

Teraz już wiesz, jak postępowac by utrzymać dobre zdrowie, a w razie kontuzji, jak sobie z nia radzić. Sztuka uprawiania sportu nie ogranicza się jedynie do podejmowania treningów. Pamiętać trzeba o regeneracji, a w razie urazów o diagnostyce, terapii, rehabilitacji. Tylko zwodowe podejście do sportu uchroni nas od chorób stawów i schorzeń mięśni, a także pozwoli na długie i efektywne cieszenie się bieganiem.

 

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
Do góry