Jesteś tutaj
Dom > Nowości > Przewodnik po sprzęcie narciarskim. Lawinowe zestawy ABC

Przewodnik po sprzęcie narciarskim. Lawinowe zestawy ABC

W skład lawinowych zestawów ABC wchodzą: transmiter radiowy do nadawania i odbierania sygnałów, łopata i sonda. Sprzęt ten kupić można w stacjonarnych sklepach specjalistycznych lub w sklepach internetowych. Aby wiedzieć jak korzystać z takiego zestawu należy zapisać się na specjalny kurs lub bardzo dokładnie zapoznać się z instrukcją obsługi albo fachową literaturą tematyczną. Niezależnie od okoliczności zawsze należy potrenować użycie transmitera, sondy i łopaty w terenie. Kiedy zejdzie lawina i dojdzie do zasypania Twojego towarzysza – będziesz mieć pięć minut na jego odnalezienie i odkopanie. Po tym czasie jego szanse na przeżycie maleją. Dlatego nie należy bagatelizować wiedzy teoretycznej i umiejętności praktycznych w zakresie używania zestawu lawinowego ABC. Od nich zależy czyjeś życie.

 

FOKI

Chyba już każdy miał z nimi do czynienia… Pasy syntetycznego lub naturalnego „futra”, które pozwalają na ślizganie się nart tylko w jednym kierunku. W prawdziwej dziczy, gdzie nie ma wyciągów, helikopterów i innych środków transportu – bez nich nie damy rady. Foki należy dobrze nasmarować, dzięki temu będą się lepiej ślizgały , a w mokrym i lepkim śniegu nie będą przywierały do nich potężne grudy… W celu nasmarowania fok, bierzemy miękki smar narciarski (np. żółty na dodatnią temperaturę) lub parafinę kosmetyczna w kostce. Pocieramy kostką smaru lub parafiny fokę przyklejona uprzednio do narty – wzdłuż układania się włosia. Po czym letnim (czy w zasadzie minimalnie ciepłym) żelazkiem przejeżdżamy w kierunku naturalnego układania się włosia. Kiedy smar już się rozpuścił i został wchłonięty przez „futro” – szczotkujemy je szczotką do ślizgów (nylonową) lub zwykłą plastikową szczotką do szorowania rąk. Taki zabieg powinien starczyć na jakiś czas. Foki będą odczuwalnie lepiej się ślizgały, a mokry śnieg nie będzie przywierał. Oprócz tego, zawsze warto mieć taka mała kostkę miękkiego smaru przy sobie (można go zaaplikować, kiedy jesteśmy w górach, a śnieg lepi się nam do nart lub fok. Chociaż takie zabieg nie wystarczy na długo – to zawsze coś pomoże).

 

KIJE TELESKOPOWE Z SONDĄ LAWINOWĄ

Istnieją stworzone specjalnie dla narciarzy pozatrasowych dwuczęściowe kije teleskopowe. Posiadają mnóstwo zalet, a mało wad. Przede wszystkim – można je wydłużać do podejścia (efekt: siła razy ramię), co wydatnie pomaga poruszać się pod górę czy po płaskim. Zamiast tłoczków rozporowych do blokowania na pożądanej długości posiadają one plastikowe zatrzaski, które umożliwiają dokonywanie tej operacji nawet w grubych rękawicach z jednym palcem. W razie zejścia lawiny i akcji poszukiwawczej zasypanych towarzyszy, kiedy nie mamy prawdziwej sondy lawinowej – możemy ją zaimprowizować z dolnych segmentów naszych kijów. Mają one na wewnętrznych końcach specjalne nagwintowane końcówki, które umożliwiają połączenie ich w jedną tyczkę. Dzięki temu otrzymujemy ok. 2 – metrową sondę. Oczywiście nie jest to część lawinowego zestawu ABC – ale nie raz lepsze to niż nic…

Dodaj komentarz

Do góry