Jesteś tutaj
Dom > Nowości > Kilka słów o pracy Diet Doctors Clinic

Kilka słów o pracy Diet Doctors Clinic

Dziś nieco informacyjno edukacyjnie o naszej pracy.

Jak wiecie w dużej mierze zajmujemy się prowadzeniem sportowców – sportów walki. W większości dyscyplin występują kategorie wagowe oraz ważenia, na których dany zawodnik musi ważyć określoną liczbę kilogramów. Wagi w sporcie zawodowym najczęściej występują w dzień poprzedzający walkę – galę czy turniej. Zawodnicy mają ok 24-36 godzin na uzupełnienie zasobów glikogenu, poziomu elektrolitów, wody utraconej w trakcie odwadniania czy rekompresji białek mięśniowych wcześniej skompresowanych w celu zmniejszenia masy ciała. Dopuszczalnym limitem utraty masy ciała jest ok 5-7% w procesie odwaniania. Tak duża a jednocześnie w miarę ‚zdrowa’ ilość utraconej masy ciała wydaje się rozsądna, biorąc pod uwagę konkurencje, potrzeby dyscypliny czy różnice wagowe między zawodnikami.

I teraz najważniejsze. Większość osób z poza środowiska jest pewna, że zawodnicy po ważeniu biegną do McDonalda i wpie*dalają co tylko dusza zapragnie, później zapychają to pizzą, lodami i zapijają browarem czy kilkoma litrami coca coli. Nic bardziej mylnego. Okres rekuperacji w procesie przygotowania do walki to jeden z najważniejszych punktów w drodze po zwycięstwo.

Przykładowo – weźmy pod uwagę, że bardzo odwodniony zawodnik, którego krew jest rzadka, sekrecja soku żołądkowego jest na niski poziomie a udział enzymów trawiennych również leży, zapycha się cholernie ciężko strawną pizzą z serem lub zalewa toną cukru z coli. Wiecie co się wtedy dzieje? Rewolucja, zatwardzenia, biegunki, bóle brzucha, spadek chęci, złe samopoczucie, generalnie globalna MASAKRA.

Pierwszy krokiem po osiągnięciu limitu i oficjalnym ważeniu jest zadbanie o odpowiednią podaż elektrolitów (sód, potas, magnes, wapń ..) oraz odpowiednie nawodnienie. Elektrolity nie są ważne tylko dlatego, że są, tylko dlatego że spełniają masę ważnych funkcji, chociażby takich jak poprawne funkcjonowanie układu nerwowego, zdolność komórek mięśniowych do wychwytu glukozy czy inne aspekty – zajeb*ście ważne dla Fightera.

Kolejnym krokiem po uzupełnieniu płynów, elektrolitów będzie rozpoczęcie ładowania ‚magazynów’ glikogenem. Tutaj kolejne wyzwanie – odpowiednia ilość węglowodanów, odpowiedni stosunek prostych do złożonych, odpowiedni stosunek glukozy do fruktozy itp. itd. Odpowiednia podaż odpowiednich aminokwasów. Odpowiednia podaż zbilansowanych kwasów tłuszczowych omega 3 – omega 6, NNKT, NKT, WNKT.

To wszystko to bardzo zagmatwany pasjans a biorąc pod uwagę to, że każdy organizm jest inny, często próbuje się różnych rozwiązań szukając najlepszego dla konkretnego zawodnika. Jak je znaleźć? Po prostu -> spróbować -> feedback (samopoczucie w walce, siła, dynamika, ilość energii – przewalczone rudny itp…)

Tak więc teraz już wszyscy będą wiedzieć, że po wadze nie wdupcamy pizzy?

Pozdro!

DietDoctorsClinic

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
Do góry