Jesteś tutaj
Dom > Bieganie > Wiosenny motywator biegacza!

Wiosenny motywator biegacza!

Poniższy tekst jest MOTYWATOREM dla biegaczy amatorów!!! Jest to zestaw porad, sugestii i wskazówek jak zmobilizować się do rozpoczęcia przygody z bieganiem, jak zdopingować się do regularnych treningów i jak zmotywować się do podjęcia sportowych wyzwań. Zapoznaj się z poniższym motywatorem i czerp z niego siłę, inspirację i motywację!!!

 

 

 

1. Jak zmotywować się do biegania?

Każdy kto biega, ma ku temu jakiś swój powód. Jedni biegają by wrócić do formy, drudzy biegają by zrzucić kilka kilogramów, inni biegają żeby się odstresować, jeszcze inni biegają z potrzeby rywalizacji i z sympatii do wyzwań. Jednak, jak wykazują badania, najsilniejsza motywacja nie są wcale cele. Najwytrwalszymi biegaczami są ludzie, którzy biegają bo… po prostu to lubią, bo bieganie sprawia im przyjemność. Sztuka polega na tym, żeby nie traktować wysiłku instrumentalnie, jako środka do upragnionego celu, tylko nauczyć się czerpać frajdę z samego wysiłku.

 

Oto wskazówki jak osiągnąć taki stan:

 

  1. ZASTANÓW SIĘ! Dlaczego biegasz? Naukowcy z Wielkiej Brytanii i Grecji odkryli, że ci, którzy ćwiczyli bo sprawia im to przyjemność, uczestniczyli w kolejnych treningach chętniej niż ci, którzy pocili się bo chcieli coś osiągnąć, np. zrzucić wagę lub zaimponować znajomym. Chodzi o to, żeby nie koncentrować się na mecie, a na procesie docierania do niej.

Więcej szczęścia – Niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz przygodę z bieganiem, czy też jesteś już starym wygą, następne kilka treningów poświęć na odzyskanie radości z biegania. Skup się nad tym, jak wspaniale jest pod gołym niebem i jak dobrze, że możesz się przemieszczać tak szybko.

 

  1. NIE IDŹ NA ŁATWIZNĘ! Wysiłek nie tylko czyni Cię sprawniejszym. On czyni Cię także szczęśliwszym. Potwierdza to jeden z eksperymentów. Rekreacyjnych biegaczy poproszono, by ocenili swoje samopoczucie po 50 minutach lekkiej przebieżki oraz po zdecydowanie bardziej wymagającym treningu interwałowym. Okazało się, że zdecydowanie bardziej zadowoleni byli po ukończeniu interwałów. Wniosek z tego taki, że im bardziej się zmęczysz, tym większą odczuwasz satysfakcję.

Więcej szczęścia – Zastąp jeden ze zwykłych, lekkich treningów czymś, co zapewni Ci dodatkowe doznania. To nie musi być nic wielkiego, wystarczy np. co parę minut gwałtownie przyśpieszyć, albo pobiec szybciej drugą część dystansu. Gdy każdy Twój trening wygląda tak samo, łatwo wpaść w rutynę, nudę i w końcu zniechęcenie. Sposób na nudę: dzielenie interwałów, np. o długości 1600 m, 1200 m, 800 m, 400 m i na końcu 4×200 m. Miedzy każdymi odcinkami rób minutową lub dwuminutową przerwę. Zacznij w tempie na 5 km i stopniowo przyśpieszaj.

 

  1. RÓB TO CO LUBISZ! Zastanów się, jaki trening sprawia Ci najwięcej przyjemności: godzinna przebieżka ze znajomymi po parku, czy może godzina na mechanicznej bieżni w klubie fitness? Pamiętaj, że o ile niektóre treningi powinny być dostosowane do zamierzonych celów, dobrze jest przeplatać je sesjami, które po prostu lubisz.

Więcej szczęścia – Wyznaczone cele treningowe można osiągnąć różnymi środkami, np. jeśli nie przepadasz za treningami szybkościowymi, zawsze możesz spróbować szwedzkiej metody zwanej FARTLEK. Innym sposobem na walkę z nudą leniwych przebieżek jest zaproszenie znajomych. To sprawi, że następnym razem będzie Ci się chciało biegać.

 

  1. MYŚL POZYTYWNIE! Dobre nastawienie to połowa sukcesu. To rzecz oczywista! Badania psychofizjologów przeprowadzone na 235 olimpijczykach z Kanady wykazały, że ci z nich, którzy przed startem wizualizowali sobie wysiłek jako przyjemne doświadczenie, mieli lepsze wyniki niż ci, którzy nie przechodzili takiego mentalnego treningu. Dlaczego zatem nie wszyscy tak robią? To proste. Pozytywnego myślenia trzeba się nauczyć, a rezultaty nie przychodzą od razu.

Więcej szczęścia – Raz w tygodniu (przed zawodami częściej) zarezerwuj sobie czas na mentalny trening. Wyobraź sobie wtedy siebie biegnącego w pożądanym tempie, przekraczającego linię mety bez zmęczenia, w dobrej kondycji, z dobrym czasem. Zobaczysz, że po kilku takich seansach poczujesz się lepiej podczas biegu, a wyniki się poprawią.

 

 

 

 

2. Jak zmotywować się do podjęcia sportowych wyzwań

Chciałbyś zmobilizować się do bardziej profesjonalnego biegania. Marzy Ci się większe zaangażowanie w joggingowy trening, ale brak Ci odwagi lub zapału? Chciałbyś zrobić kolejny krok na przód w przygodzie z bieganiem, ale nie wiesz jak się za to zabrać? Odpowiedzią na te wszystkie wątpliwości, słabości i pytania jest jednak wskazówka – PRZESTAŃ SZUKAĆ WYMÓWEK I RUSZAJ NA START!

Początki są zwykle łatwe, przynajmniej jeśli chodzi o cel: więcej biegać, mniej maszerować. Stopniowo, kiedy forma idzie w górę, zaczynasz od siebie wymagać więcej i więcej. Bywa jednak tak, że niektórych przed wylaniem większej ilości potu coś wydaje się hamować. Ty jednak, nie daj się zatrzymać w blokach. Biegnij bez hamulca!

 

I. BOJĘ SIĘ, ŻE W ZAWODACH BĘDĘ OSTATNI.

Wbrew pozorom przekroczyć metę jako ostatni nie jest łatwo. Zawsze startuje sporo wieloletnich biegaczy, którzy ścigali się w czasach, gdy nasi rodzice byli dziećmi. A nawet jeśli Ci się to uda i przybiegniesz jako ostatni, dostaniesz brawa dużo głośniejsze niż ci ze środkowej stawki. Pamiętaj także, że samo pokonanie tego dystansu jest sukcesem dla osób całkiem początkujących. A dla tych z minimalnie większym doświadczeniem, sukcesem będzie pobicie własnego rekordu na tym dystansie. Przybiec ostatnim to wcale nie wstyd jeśli pokonasz w czasie biegu samego siebie.

 

II. NA BIEGU WSZYSCY WYDAJĄ SIĘ BYĆ SZYBSI.

Zawsze część zawodników będzie szybsza od Ciebie, ale pamiętaj, że tak długo, jak mieścisz się w limicie czasu, jesteś zawodnikiem, a osobą z którą naprawdę konkurujesz, jesteś Ty sam.

 

III. TRUDNO MI ZMUSIĆ SIĘ DO WIĘKSZEGO WYSIŁKU.

Musisz podkręcić trochę własny trening by ten okazał się efektywniejszy. Raz w tygodniu, po rozgrzewce, zrób interwały. Proponujemy następujący trening: Podkręć tempo biegu przez 1 minutę, a potem biegnij wolniej przez 2 minuty. Zacznij od 2-3 takich przyśpieszeń i dodawaj po jednym tygodniowo, aż dojdziesz do 8. Wtedy wydłuż czas szybszego biegu.

 

IV. BOJĘ SIĘ, ŻE ZŁAPIE KONTUZJĘ, JAK PODKRĘCĘ TEMPO.

Jeśli robisz to stopniowo i będziesz pamiętać o dniach odpoczynku i regeneracji, to szanse na uraz znacznie się zmniejszą. Pamiętaj także o rozgrzewce przed treningiem, stretchingiem po treningu i o zażywaniu suplementów wspomagających regenerację stawów (muszą być one bogate w kolagen i glukozaminę).

 

V. NIE UMIEM ZLIKWIDOWAC PRZERW NA MARSZ.

Ciągły bieg wcale nie musi być Twoim celem. Zdarza się, i to wcale nie rzadko, że przerwy na marsz dają lepszy czas końcowy na mecie oraz więcej radości z samego startu. Jeśli jednak faktycznie zależy Ci na ich zlikwidowaniu, zacznij robić to stopniowo. Przy każdym treningu skracaj czas marszu o 15 sekund. Ani się obejrzysz jak w ogóle nie będziesz potrzebować przerw na marsz.

 

 

 

Czy wiesz, że…?

 

Dobrzy biegacze miewają gorsze dni?

Wraz z poprawą wyników pojawiają się także gorsze dni. Często po prostu ambicja wyprzedza możliwości organizmu – planujesz osiągi, zupełnie zapominając, że Twoje mięśnie potrzebują czasu, by zaadoptować się do coraz wyższych wymagać biegacza. Ci, którzy nauczą się bez paniki wyciągać z takich dni odpowiednie wnioski, szybciej poprawią życiówki.

 

Co to jest stagnacja formy?

Stagnacja formy to frustrujące dni, a nawet tygodnie, kiedy nie widzisz postępów. Zwykle nadchodzą po miesiącach rosnącej formy. Ale organizm kiedyś musi się odbudować, zanim znowu wskoczy na wyższy poziom.

 

Jak najlepiej wznowić treningi po kilkunastodniowej przerwie?

Najważniejsze słowo to „spokojnie”. Spróbuj tego: zacznij od 20 sekund biegu i 40 sekund marszu. Z reguły bez problemu utrzymasz taki rytm przez 30 minut, a to już fundament, na którym możesz budować od nowa. Zobaczysz, że z treningu na trening naturalnie skrócisz marszowe przerwy i szybko biec pół godziny.

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz
Do góry